Loading

Z pamiętnika płytoholika

# 12 - The Ruins of Beverast, "Exuvia" (CD 2017)

Nekro      24 maja 2017     

Label: Ván Records
Katalog: VÁN212
Rok produkcji: 2017
Rok wydania: 2017
Gatunek: Tribal Rock

Krótka to wprawka przed poteżną recenzją tego materiału, na którą zasługuje jak naprawdę mało który skurwesyn. "Exuvia" to - (jak sądzę) niestety - dopiero pierwsza płyta Krauta, z jaką obcuję na fizycznym nośniku, może to i dobrze - może w międzyczasie podrychtują jakieś łacne reedycje? Nieistotne, materiał jest gargantuicznie wielki... czego nie można powiedzieć o kompaktowym wydaniu Van Records rodem ze Szwabii.

O żadnych limitach w postaci drewnianego digibooka o kształcie szatańskiego fiuta zamkniętego w puszce po odpadach z Czernobyla nie słyszałem, zadowoliłem się więc najzwyczajniejszym, dwupanelowym digi importowanym przez Malignant Voices. To był dobry strzał, bo o mało nie zamówiłem płyty parę dni wcześniej na EMPie za prawie dwie dychy więcej, ha! W każdym razie, digi wygląda z zewnątrz porządnie, ale w środku jest już gorzej - chodzi mi głównie o to, że moja kopia (moja - więc nie generalizuję, że wszystkie) miała lekko odklejone od tektury plastikowe siedzisko na płytę (widać to na zdjęciach). Co prawda odrobinka kropelki rozwiązała sprawę na wieki, ale pierwszy raz spotkałem się z podobną wadą przy zafoliowanej płycie. Oprócz tego jest daleko od bogatości, ale ze smakiem. Kilkunastostronicowa książeczka jest bardzo kunsztownie zapełniona, a tektura jest dobrej jakości i na pewno się za szybko nie zetrze. A jeszcze jedna pierdoła - napisy na grzbiecie są tak małe, że jak to digi posiejesz wśród innych płyciw na półce, to trzeba będzie użyć teleskopu.

Wydanie nie zachwyca, ale mimo, że TRoB robi rzeczy, które proszą się aż o nietypowe, w przyszłości rzadkie jak szpitalny gulasz wydania, to tutaj nie kawałki papieru i plastiku grają pierwsze skrzypce - zapierdala na nich jak szalony Pan Meilenwald ze swoją unikalną twórczością.

Fotosy wszeteczne:

Jak chcesz skomentować, to się zaloguj - opłaci Ci się, koleżko!


Komentarze(0)