Loading

Z pamiętnika płytoholika

# 21 - Venenum, "Trance of Death" (2017)

Nekro      16 września 2017     

Label: Sepulchral Voice Records
Katalog: SVRCD 023
Rok produkcji: 2017
Rok wydania: 2017
Gatunek: '70s Death

Szwabski Venenum w koncu ośmielił się na tyle, żeby wydać swój pierwszy studyjny album, ale kolego, co to jest za album! Ześwirowany, chędożący zmysły brutalnością i klimatem w którym wpływy śmiercionośne łączą się z psychodelicznymi materiał, laska dynamitu z krótkim lontem! Ale nie po to jest pamiętnik, żeby zachwalać muzykę, a i recenzja "Trance of Death" na pewno się na Plazie (prędzej czy później) znajdzie, więc przejdźmy do wydania.

Sepulchral Voice zaserwowało głodnym całkiem standardowy, obmazany kolorami, trzypanelowy digipack. Na jednej ze stron mamy płytę, na dwóch kolejnych okładkę i tylny spis utworów, a reszta zadrukowana jest dość standardowymi, mrrrrocznymi w pip grafikami w karmazynie, hehe. Co do samego cedeka, to bez kombinowania - czorny nadruk z nazwą zespołu i tytułem płyty, bo po co mieszać, jeszcze by się grafika zdrapała (jakby była). Pierwszy, brzuchaty panel digi skrywa bardzo sympatyczną książeczkę z tekstami, opatrzoną grafikami w niemal identyczny deseń, co te czerwonawe nadruki na panelach. I to wszystko, nic tu wincyj nie ma. Troszkę pato, bo album kosztuje ponad pół bańki, ale cóż, na pewno warstwa bitowa jest tych pieniędzy warta. Warty pochwały jest też przyjemny w dotyku kartonik całego wydania - małe gówienko, ale cieszy.


Fotoses:

Jak chcesz skomentować, to się zaloguj - opłaci Ci się, koleżko!


Komentarze(0)