Loading

Z pamiętnika płytoholika

# 23 - Satyricon, "Deep Calleth Upon Deep" (CD 2017)

Nekro      02 października 2017     

Label: Napalm Records
Katalog: NPR 751 DP
Rok produkcji: 2017
Rok wydania: 2017
Gatunek: Modern Satyricon Rock

Zaskakująco przyjemna płyta, ale na tyle wielowątkowa, że trzeba przy niej spędzić całkiem sporo czasu. Już dłubię kredką nad recenzją, a tymczasem popatrzmy, co dostajemy na fizycznym nośniku.

Wziąłem i zakupiłem wersję w limitowanym digipacku, i... no, troszkę się zawiodłem. Wydanie kosztuje ponad sześć dych, a tak naprawdę niewiele za tą cenę konsument dostaje. Tak jeszcze a propos ceny, to jeśli celujesz w to wydanie, polecam wybrac się do lokalnego Saturna/MM - będzie taniej niż na lolegro o koszty przesyłki. No, a przechodząc do albumu, to sam digipack jest bardzo ładny. Dużą rolę gra tutaj sama kolorystyka szaty graficznej - dość niestandardowa jak na omawiany zespół, ale robi swoją robotę. Są tylko trzy panele, z których jeden jest całkiem biały, jak duch. Trochę strata miejsca - skoro na okładkę wzięli dzieło jakiegoś nieżyjącego już malarza, to mogli wziąć drugie na ten panel, nie wiem kurde. Cedek ma ładny, juz bardziej tradycyjny nadruk - wygląda prawie jak "Dark Medieval Times", he! Natomiast pierwsza i ostatnia strona książeczki to już coś co bardzo cieszy oczy - bliżej niezidentyfikowane, mroczne kolaże, coś takiego umieszczała też u siebie kiedyś, np. Negura Bunget i bylem fanem. Teraz też jestem. Środek bookletu to już standard z lirykami i stonowanymi tłami. I to by było na tyle - nic specjalnego, materiały okej - digi jest z miłego, kredowego papieru, ale to i tak nie usprawiedliwia ceny, która powinna być z półtorej - dwie dychy mniejsza. Cóż, ale to i tak Satyricon, dodatkowo ze smutną (i głośną) sytuacją Satyra, więc rozejdzie się jak świeże bułeczki (wystarczy zerknąć na allegro), ale niedosyt pozostaje. Proponuję podpatrzyć w tej kwestii, np. Inquisition.

Fociki:

Jak chcesz skomentować, to się zaloguj - opłaci Ci się, koleżko!


Komentarze(0)