Loading

Z pamiętnika płytoholika

# 27 - Cannibal Corpse, "Red Before Black" (CD 2017)

Nekro      01 grudnia 2017     

Label: Metal Blade Records
Katalog: 3984-15547-2
Rok produkcji: 2017
Rok wydania: 2017
Gatunek: Classic Brutal Gut Music

Nie sądzę, żebym wyrobił się z recką tego bezeceństwa w tym roku (jest siódma w kolejce...), chciałbym więc tymczasem zaznaczyć niedawną premierę tej - przynajmniej niezłej - płytki wpisem do pamiętnika, bo za całkiem przyzwoite pieniądze Metal Blade dostarczyło bardzo przyzwoite wydanie.

Czternasty album Cannibal Corpse (i dopiero drugi, po "The Bleeding", który posiadam w fizycznej kopii, ale przynajmniej oba na ferstach, ha!), postanowiłem zakupić w limitowanej (pewno do miliona sztuk) edycji dwupłytowej, w której, oprócz płyty z właściwym, premierowym materiałem, znalazłem dysk z siedmioma kowerami (np. Metallica, Kreator czy Accept) zajmujący niecałe pół godzinki. Bardzo miły dodatek, uprzyjemniający w znaczny sposób doświadczanie kolejnego wejścia Kanibali. Cedeki opakowane są w grubaśny, twardy, sześcio-stronny digi z książeczką upchaną w środkowy panel, a same zajmują panele skrajne. Główna płytka ma nadruk z okładki, druga za to ma przesmaczny, krwawy, abstrakcyjny motyw. Niemniej ładniutko wyglada rewers panela z komplementarnym plastikiem wyglądający jak coś żywcem wyjęte sprzed dwóch dekad, brawo. Książeczka ma przynajmniej kilkanaście stron i całkiem zróżnicowaną oprawę graficzną, łączącą czernie i czerwienie w zajebisty sposób - przegląda się to naprawdę miło. W ogóle kolory, grafiki, desenie to jest to, czym to wydanie głównie stoi i dla którego (oprócz ekstracedeka) wydałbym na nie szekle po raz kolejny. A tych szekli wcale dużo nie trzeba (cena bardzo porównywalna do dość biednego wydania deluxe ostatniego Satyricona), więc zachęcam.

Zdjęcia przedstawiają się, zaiste, następująco:

Jak chcesz skomentować, to się zaloguj - opłaci Ci się, koleżko!


Komentarze(0)