Loading

Z pamiętnika płytoholika

# 32 - Portal, "ION" (CD 2018)

Nekro      21 marca 2018     

Label: Profound Lore
Katalog: PFL-188
Rok produkcji: 2018
Rok wydania: 2018
Gatunek: Molecular Rapture

Plazową reckę opisywanego molocha przeczytało już pewnie pół Europy Środkowej (ehe), dlatego, dla pełnego obrazu, sprawdzimy dziś jak wygląda oficjalne wydanie kopaktowe tego ostatniego dzieła Australijczyków, i czy warte jest przetrwonienia na niego kilkudziesięciu peelenów.

A koszt ów prezentuje się jeszcze w dość przyzwoitych ramach - w kraju dostanie się ją za jakie 6 dych wliczając przesyłkę, a jak kto jest żydowskim sknerusem duszącym każden grosik (czyli, np. mną), to na znanym, szkopskim serwisie oferującym stałą, darmową wysyłkę, płyta (przynajmniej w okolicach początka lutego) wyniosła mnie 48 zeta, była więc całkiem atrakcyjna. Szczególnie, że mimo, iż wydanie albumu to konstrukcyjnie najprostszy z możliwych, dwupanelowy digipack, to jego oprawa jest po prostu oszałamiająca. Zaczynając od horyzontalnego zorientowania okładki przedniej i tylnej (znaczy to tyle, że biorąc pod uwagę napisy na okładce, to digi otwiera się od dołu, a nie z prawej strony), przez surrealno-futurystyczny projekt jej samej, po przedziwne, matematyczne wzory obecne w środku opakowania, na nadruku CD i we wkładce. A propos tej ostatniej, to mamy tu coś a'la książeczka do "Lateralusa" Toola, czyli ilustracja składana z kilku rysunków na różnych stronach. Ale, o ile obraz na tej pierwszej jest dość czytelny, to aby rozwikłać to, co dzieje się we wkładce "ION", to trzeba ze starymi książkami siedzieć i z monoklem na oku. Można popodziwiać to pojebane dzieło na zdjęciach u dołu.

Także tych pieniędzy, jakie dystrybutorzy chcą za nowy album Portal nie należy żałować, a już biorąc pod uwagę to, że to po prostu rewelacyjny materiał w warstwie muzycznej, to warto przemyśleć ich natychmiastowe rozpierdolenie, tak wiesz, że o-ja-cie.

Fotosy tutej:

Jak chcesz skomentować, to się zaloguj - opłaci Ci się, koleżko!


Komentarze(0)