Loading

Z pamiętnika płytoholika

# 8 - Iron Monkey, "Iron Monkey & Our Problem" (CD`s 2009)

Nekro      11 lutego 2017     

Label: Earache Records
Katalog: MOSH2071
Rok produkcji: 1997
Rok wydania: 2009
Gatunek: Ugly Nihilist Shit

Wrzuta tak a propos ostatnich rewelacji o comebacku Brytoli w glorii i chwale ku gawiedzi tłustej i wytatuowanej uciesze. Płytki udało mi się dostać już kilka miesięcy temu w edycji zbiorczej z 2009 roku zawierającej oba krążki. Nówkę sztunię tego Boxa dostaniesz za jakie 140PLN, ja jednak trafiłem wtedy na używkę z pewnym twistem fabularnym, o którym opowiem za krótki moment. Moja wersja nie ma też czarnego pudełka służącego za pojemnik na oba jewelcase'y, gdyż, jak to określił sprzedający - syn mu zjadł. Słowem - mam boxa bez boxa, ale sytuacja była jasna przed zakupem, temu nie mam żalu, zwłaszcza, że stan tego co jest można śmialo określić jako prawie miętowy. No więc mamy sobie dwa pudełka z dwoma książeczkami i dwoma płytami, co tu duzo filozofować - booklety są bardzo przyjazne dla oka, siepią minimalistycznym satanizmem (z przymrużeniem oków), a i nadruk na cedekach jest bardzo przyjemny (podejrzewam, że może być oryginalny, znaczy taki sam, jak na premierowych krążkach). Dodatkowo dołączona jest kilkunastostronicowa książeczka z biografią zespołu spisaną przez samych zainteresowanych udekorowana pokaźną ilością archiwalnych fotosów, sympatyczna rzecz.

Gwoździem programu jest jednak pewien osobliwy przypadek dotyczący tego wydania - otóż na skutek jakiejś niezidentyfikowanej, dzikiej inby w tłoczni płyt nadruki na cedekach się jebły - to jest na "Iron Monkey" masz nadruk od "Our Problem" i na odwrót. Nie wiem, na ile jest to powszechny przypadek, ale fajnie byłoby, gdybym za tą równowartość paczki fajków jaką wydałem na te płytki dostał jakieś power uber RARE gówno! W każdym razie fajna ciekawostka (którą potwierdziło samo Earache, np. TUTEJ), wbrew pozorom nie ujmująca ostatniemu wydaniu albumów Iron Monkey ani deka dobroci, a wręcz dodająca mu intrygi i urody. A że do tego plastiki kryją w sobie genialną muzykę - wszystko gites.

Tu mata fotoszoty:

Jak chcesz skomentować, to się zaloguj - opłaci Ci się, koleżko!


Komentarze(1)

2017-03-25 02:19:46

Ah Ajron Manki, nie słuchałem tego gówna od lat!. Cidi " Our Problem" gdzieś się wala...ale gdzie??..Narobił mi chcicy na chamską muzykę Angoli ten artykuł, zatem nie zwlekam tylko idę do medjafajer po zielony pasek.