Loading

Nadchodzące smakowitości

Rany boskie - Dying Fetus też wraca

Nekro      31 marca 2017      Newsy, Muzyka

Widać jeszcze wam mało zapowiedzi nowych wydawnictw od dawno niesłyszanych, ważnych dla świata, ludzkości i kosmosu ekip. No to kierwa macie kolejną. Co prawda fakty na temat świeżego ścierwa marylandzkich rzygaczy obiegły świat już jakoś w połowie zeszłego roku, ale właśnie niedawno Relapse podzieliło się zdawkowym - ale zawsze! - teaserem omawianego materiału. Zapowiada się tako mocno, że ciarki na dupsku gwarantowane!

No to mata:

 

Nie wiem jak inni, ale ja się zdziwiłem, że w 20 sekund jestem zdolny osiągnąć pełną erekcję i gotowość do działania.

Umierający Płód ostatnio słyszany był studyjnie na eksplozywnym "Reign Supreme", od którego minęło już - poczułem się staro jak ajfon sześć - aż pięć lat! W sumie Amerykańce raczej nie przyzwyczaili do regularnego wydawania nowych płyt, ale to największa przerwa w ich długograjach. Skład o tamtego czasu pozostał ten sam (więc Gallagher znowu będzie kwiczał jak grupa emerytów w zerwanej windzie) co zwiastuje powtórkę z rozrywki - absolutnie żaden zarzut - Dying Fetus od początku gra swoje i robi to bardzo dobrze (z małymi wyjątkami w postaci rzeczy post-"Stop At Nothing" i pre-"Reign...", chociaż co kto lubi) więc na chuj kombinować?

Mimo dość zagorzałego riserczu nie udało mi się ustalić dalszych szczegółów na temat albumu - kto produkuje, tytuł, okładka itepe. Relapse podało jeno do wiadomości, że nowe ukaże się jakoś na lato 2017 - nie dziwota, zespół jest teraz na sporej trasie w ramach której zahaczy też o nasz piękny kraj i to już niebawem - 14 kwietnia wystąpią w Progresji przed Hatebreed. Za daleko, zebym ruszył leniwe, tłuste dupsko, ale szykuje się przezacne szoł. Tak czy inaczej trasa lekko opóźnia wydanie materiału.

Tymczasem czekamy na kolejne doniesienia w sprawie nowej płyty, a w tak zwanym międzyczasie przypomnijmy sobie stare, dobre czasy.

Jak chcesz skomentować, to się zaloguj - opłaci Ci się, koleżko!


Komentarze(0)